Tłumacz

sobota, 22 lutego 2014

Najpopularniejsze rasy psów

Duże rasy rządzą, a labrador jest niepokonany – tak w skrócie można by opisać listę najpopularniejszych ras w Stanach Zjednoczonych w 2013 roku opublikowaną przez American Kennel Club.


1.      Labrador retriever
2.      Owczarek niemiecki
3.      Golden retriever
4.      Beagle
5.      Buldog angielski
6.      Yorkshire terrier
7.      Bokser
8.      Pudel
9.      Rottweiler
10.    Jamnik

Labrador retriever znalazł się na pierwszym miejscu listy po raz dwudziesty trzeci. Jeszcze nigdy żadna rasa nie prowadziła w rankingu przez tyle lat z rzędu! Rzeczniczka prasowa AKC Lisa Peterson zwraca uwagę, że pierwsza dziesiątka to prawie same duże rasy, które w ciągu ostatnich pięciu lat wróciły do łask. Jej zdaniem to oznacza, że w Stanach Zjednoczonych poprawiła się – po chudych latach – stopa życia miłośników psów, którzy mogą sobie pozwolić na droższe w utrzymaniu większe czworonogi. Małe psy były najbardziej popularne, gdy dużo mówiło się o kryzysie gospodarczym – w roku 2007 i 2008. 

www.psy.pl

sobota, 18 stycznia 2014

Nie dla psa kość


Co naprawdę szkodzi psu, a co jest tylko naszym wymysłem - pytamy prof. Piotra Ostaszewskiego, specjalistę w zakresie dietetyki weterynaryjnej.

Jestem wegetarianką, czy mogę przestawić na dietę bezmięsną mojego psa?
Przestrzegam przed takim pomysłem. Pies dla prawidłowego rozwoju potrzebuje białka pochodzenia zwierzęcego. Trudno przewidzieć, jakie taka dieta może mieć skutki dla zdrowia zwierzęcia, np. dla jego układu kostnego czy kondycji - nie spotkałem się z takimi badaniami.
Jak prawidłowo zbilansować jedzenie przygotowywane w domu?
Polecam najprostszą kompozycję: jedna trzecia mięsa, jedna trzecia warzyw i jedna trzecia wypełniacza.
Jakie mięso powinien dostawać pies?
Każde inne niż wieprzowina będzie dobre. Na pewno mięso nutrii, ale ono jest trudno dostępne, również konina, drób - ale urozmaicony, raz mięso indyka, raz np. kurczaka, by uniknąć monotonii w diecie.

Musimy też sami decydować, czy ma to być mięso gotowane, czy surowe. Oczywiście, surowe jest bardziej atrakcyjne dla zwierzęcia, zawiera więcej witamin niż to poddane obróbce cieplnej. Jednak mięso, które kupujemy, bywa długo przechowywane, zamrażane, a zdarza się, że i rozmrażane, może więc dojść do namnożenia bakterii. Dlatego bezpieczniej jest je ugotować.
Czy można podawać psu podroby, które są tańsze?
Jeśli świeże i z pewnego źródła, to tak. By uniknąć zagrożenia mikrobiologicznego, należy je gotować albo chociaż parzyć.
Co powinno być wypełniaczem - ryż, kasza, ziemniaki, makaron?
Zalecam zdecydowanie ryż, podaje się go psom z chorym układem pokarmowym. Gotuje się go wówczas, a raczej rozgotowuje, w wodzie bez soli, często z dodatkiem marchwi. Zdrowemu psu polecam ryż ugotowany z minimalną ilością soli, może być z dodatkiem włoszczyzny, jeśli psu to smakuje. Co do ziemniaków - nie widzę przeciwwskazań. Karmienie nimi psów obrosło rozmaitymi mitami, uważam jednak, że jeśli tylko pies ma na nie ochotę, to można mu je podawać - oczywiście ugotowane. Odradzam natomiast makarony i kasze, mimo że całe pokolenia psów, zwłaszcza podwórzowych, funkcjonowały właśnie na kaszy. Odradzam ją zwłaszcza psom rasowym, wysublimowanym, bo kasza wywołuje alergię.
Jakie warzywa podawać psu?
Niektóre psy przepadają za buraczkami, inne - za fasolką szparagową. Jeśli tylko nie przesadzimy z ilością, to nie widzę żadnych przeciwwskazań. To samo dotyczy owoców. Ostatnio miałem do czynienia z pudlem, który wszystko oddałby za banana. Polecam jednak ostrożność w przypadku cytrusów - są one „konserwowane” środkami przeciwpasożytniczymi, które mogą uczulać. Uważam jednak, że wszyscy - psy również - powinniśmy jak najwięcej korzystać z tego, że żyjemy w kraju, gdzie najpopularniejszym owocem są smaczne i zdrowe jabłka.
Czy w psiej diecie powinny się znaleźć jajka?
Jeśli już, to dopuszczałbym gotowane żółtka, białko - zdecydowanie nie. I nie częściej niż dwa razy w tygodniu.
Jak często i w jakiej postaci pies powinien jeść ryby?
Warto je „przemycać” w codziennej porcji jedzenia, bo żaden inny produkt nie jest tak bogaty w wielonasycone kwasy tłuszczowe.
Czy dla psa zdrowe jest pieczywo i prawdziwe - nie roślinne - masło?
W małych ilościach - oczywiście tak. Gdy zaczynałem karierę zawodową, a na naszym rynku nie było jeszcze gotowych karm, zalecałem podawanie pieczywa. Doradzałem je na „śniadanie”: bułka z masłem, biały ser i woda. Dorosłe psy powinny jeść dwa razy - właśnie takie lekkie śniadanie i obfity posiłek w ciągu dnia, nie za późno.
Natomiast młode psy powinny jeść cztery do pięciu razy dziennie. Dieta zmienia się też w przypadku psów starszych. Psy dużych ras starzeją się wcześniej, już pięcio-, sześcioletnie uznajemy za seniorów. Rasy średnie jako ośmio-, dziewięciolatki wchodzą w jesień życia i wówczas powinniśmy zacząć podawać im karmę dla seniorów.
Należy różnicować skład pokarmu w zależności od wieku i rasy psa?
Szczenięta mają zwiększone zapotrzebowanie na białko, makro- i mikroelementy, w przypadku ras dużych - również na wapń i fosfor.
Wielu właścicieli łączy domowe jedzenie z gotową karmą - to dobre rozwiązanie?
Stanowczo odradzam - istnieje wtedy ryzyko, że pies dostanie zbyt dużo tłuszczów czy białka, co na dłuższą metę może uszkodzić nerki.
Problemami z nerkami grozi też podawanie psom kociej karmy. Psy potrzebują dużo mniej białka niż koty, więc po roku takiej diety dojdzie do uszkodzenia nerek (tzw. syndrom starej nerki). Konieczne będzie wtedy leczenie i specjalna niskobiałkowa dieta.
Kości podawać surowe czy gotowane?
Najlepiej w ogóle, bo bywają powodem obstrukcji. Jeśli już, to doradzam kości duże, np. gicz wołową, surową lub gotowaną. Bezwzględnie nie wolno dawać psom kości drobiowych - zjedzone łapczywie mogą przebić ściany żołądka jelit.
Czy wszystkie przysmaki-gryzaki dostępne w psich sklepach są warte polecenia?
Trzeba uważać. Polegamy tu oczywiście na uczciwości sprzedawcy, który zaopatruje się u swojego dostawcy czy producenta. Jeśli te gadżety zostały dobrze przygotowane, wysuszone, pochodzą z dobrego źródła, są prawidłowo przechowywane, nie doszło do żadnych procesów gnicia - to nic złego nie powinno się stać. Szczególną ostrożność doradzam w przypadku przysmaków barwionych - miałem kilka przypadków alergii, te barwniki mogą się okazać nieobojętne dla zdrowia.
A wszelkie ciasteczka wzbogacone wapniem - czy można je przedawkować?
Znów zalecam zachowanie umiaru, choć na pewno nadają się np. na nagrodę podczas szkolenia. Natomiast absolutnie nie należy podawać „ludzkich” słodyczy psom. Zresztą ta lista produktów zakazanych jest znacznie dłuższa, są na niej m.in. wieprzowina, która wywołuje alergię, wyroby garmażeryjne - ze względu na ilość chemikaliów i przypraw. Zdecydowanie odradzam też żółty ser, który bardzo często uczula.
Jaką wodę powinien pić pies, kranówkę czy mineralną?
Nie polecam mineralnej gazowanej. Resztę zostawiam decyzji właściciela. Moim zdaniem wystarczy kranówka, byle czysta i świeża.
Wiele psów lubi mleko - czy mogą je pić, jeśli nie mają po nich biegunki?
Nie zabraniam, ale ostrzegam - mleko może być powodem kłopotów gastrycznych.
Czy to prawda, że miski na stojakach ograniczają ryzyko skrętu jelit u psów dużych ras?
Nie zaobserwowałem, żeby ustawienie miski miało na to wpływ.

Prof. Piotr Ostaszewski jest specjalistą w zakresie dietetyki weterynaryjnej psów i kotów, prowadzi zajęcia z fizjologii dietetyki. Wielokrotnie wyjeżdżał na stypendia zagraniczne; odbył m.in. staże naukowe w Stanach Zjednoczonych i we Francji. Jak mówi, od początku kariery miał „kompleks niepraktykującego lekarza weterynarii”, pozbył się go pracując wiele lat w lecznicy na warszawskiej Ochocie. Obecnie udziela porad z zakresu chorób wewnętrznych, endokrynologii i dietetyki w Lecznicy Zwierząt „Anima” na warszawskim Mokotowie.
rozmawiała Beata Mirska



www.psy.pl

sobota, 28 grudnia 2013

Rasy: Alaskan Malamute

Alaskan Malamute

Dość duży i silny pies pociągowy, zwany niegdyś „lokomotywą Północy”. Sprawny fizycznie, mocny, o gęstym twardym włosie z obfitym podszerstkiem. Zrównoważony, oddany rodzinie, acz bez nadmiernej wylewności. Samce bywają dość dominujące.

Kraj pochodzenia
Stany Zjednoczone 

Wygląd
Pies potężny i solidnie zbudowany, o głębokiej klatce piersiowej oraz
mocnym, muskularnym i zwartym tułowiu. Jego postawa powinna sugerować aktywność, czujność
i ciekawość. 

Wielkość
Idealny wzrost psów w kłębie - 63,5 cm, suk - 58,5 cm; waga psów - 38 kg, suk
- 34 kg. 

Szata
Włos okrywowy gruby, zwarty, twardy, stojący; krótki do średniego wzdłuż boków tułowia, wydłuża się na szyi, łopatkach, na grzbiecie, zadzie, portkach i ogonie; podszerstek gęsty, tłusty i wełnisty, od 2,5 do 5,1 cm długości; latem szata jest zazwyczaj krótsza i rzadsza. 

Maść
Od jasnoszarej do czarnej poprzez wszystkie kolory pośrednie, a także sobolowa i jej odcienie aż do rudej; biel dominuje na brzuchu, części kończyn i na głowie, gdzie tworzy maskę; biała strzałka na głowie i/lub biały kołnierz oraz plama na karku są dopuszczalne. Jedynym możliwym kolorem jednolitym jest biały. 

Głowa
Proporcjonalna, szeroka i głęboka, jej wyraz jest łagodny i zdradza czułe usposobienie. Czaszka szeroka i umiarkowanie zaokrąglona między uszami, stopniowo zwęża się i spłaszcza na szczycie, gdy zbliża się do oczu, zaokrąglając się znów ku policzkom; pomiędzy oczami znajduje się lekka bruzda; stop słabo zaznaczony. Kufa duża i masywna, lekko zwęża się i spłyca od miejsca połączenia z czaszką w kierunku nosa. Policzki umiarkowanie płaskie. Nos, wargi i obwódki oczu czarne; nos brązowy dopuszczalny u psów rudych; jaśniej prążkowany, tzw. śnieżny nos jest akceptowany. Wargi przylegające, zgryz nożycowy. Szyja mocna i umiarkowanie wysklepiona. 

Oczy
Średniej wielkości, skośnie osadzone, w kształcie migdałów, brązowe; błękitne oczy są wadą dyskwalifikującą. 

Uszy
Średniej wielkości, ale małe w stosunku do głowy, stojące, trójkątne, o zaokrąglonych końcach, lekko skierowane do przodu; szeroko osadzone na zewnętrznych krawędziach czaszki, w jednej linii z górnym kącikiem oka, co sprawia, że kiedy są podniesione sprawiają wrażenie odstających; wysoko osadzone uszy są wadą. 

Tułów
Zwarty i proporcjonalny; długość tułowia, mierzona od stawu barkowego do wyrostka kulszowego jest większa niż wysokość psa w kłębie; klatka piersiowa dobrze rozwinięta, jej głębokość stanowi w przybliżeniu połowę wysokości psa. Grzbiet prosty i łagodnie opadający w kierunku bioder; lędźwie silne i dobrze umięśnione. 

Kończyny przednie
O grubej kości, muskularne, oglądane od przodu proste do śródręczy. Łopatki umiarkowanie skośne. Śródręcza krótkie, mocne i lekko odsiebne. Stopy typu "rakiety śnieżnej", ciasne, o dobrze wykształconych poduszkach; palce zwarte i dobrze wysklepione; między palcami występuje ochronny włos. 

Kończyny tylne
Oglądane od tyłu, zarówno w statyce, jak i w ruchu, muszą być w jednej linii z kończynami przednimi; nie mogą być ani zbyt wąsko, ani zbyt szeroko rozstawione. Uda mocno umięśnione, stawy kolanowe i skokowe umiarkowanie kątowane; stawy skokowe nisko położone. Stopy jak u kończyn przednich. 

Ogon
Osadzony na przedłużeniu linii grzbietu, dobrze owłosiony i noszony powyżej linii grzbietu, kiedy pies nie pracuje - nie tworzy ścisłego pierścienia spoczywającego na grzbiecie; nie jest pokryty krótszym włosem, ani noszony jak ogon lisa, ma raczej wygląd falującej kity. 





www.psy.pl

piątek, 13 grudnia 2013

Spacer bez ciągnięcia

Co robić, aby spacer z wymarzonym psem nie przerodził się w nerwową szarpaninę? Jest na to parę sposobów.

 Polecane:
Zwykła obroża
Powinna być szeroka i miękka. Należy dopasować ją tak, by nie podduszała psa. W wypadku czworonogów, które się nauczyły wyswobadzać z obroży, doskonale sprawdzi się taka o ograniczonym zacisku. Przez większość spaceru leży luźno na szyi psa, natomiast gdy napniemy smycz, zmniejsza swój obwód, uniemożliwiając wysunięcie głowy.
Wygodne szelki
Ich konstrukcja nie ogranicza ruchów. Uszyte są z szerokich taśm, mogą być miejscami wyściełane miękką tkaniną lub gąbką. Klamry i zapięcia umieszczone są tak, by nie powodować otarć. Dostępnych jest wiele modeli, bez problemu wybierzemy najodpowiedniejszy dla naszego psa.

Żaden pies nie rodzi się z nawykiem ciąg­nięcia na smyczy. Gdy podczas pierwszych spacerów szczeniak poczuje, że nie może dalej iść, bo coś go trzyma, przystaje zdziwiony, siada i zdezorientowany rozgląda się wokoło. Jednak z powodu błędów wychowawczych przewodnika szybko się uczy, że ciągnięcie to jedyna metoda, by dojść do interesującego go miejsca lub nawiązać nowe znajomości...
Nauka ciągnięcia
Siła, z jaką ciągnie szczeniak, jest tak znikoma, że właściciel zwykle nie zwraca na to uwagi i pozwala się prowadzić. Dojście do celu stanowi dla malucha nagrodę za ciągnięcie na smyczy i w ten sposób utrwala się zachowanie, które w przyszłości stanie się ogromnym problemem. Gdy szczeniak ma mniej więcej pół roku, robi się silniejszy. Właścicielowi jest coraz trudniej go utrzymać. Próbuje poskromić psa szarpnięciami smyczy, co jedynie pogarsza sprawę, ponieważ sprawia mu ból i wywołuje stres. Nauka ciągnięcia na smyczy kończy się, gdy pies osiąga wzrost i wagę dorosłego przedstawiciela swojej rasy. Wówczas właściciel nie jest w stanie dłużej akceptować jego zachowania. W akcie desperacji kupuje łańcuszek zaciskowy lub kolczatkę. Te urządzenia, wywołując u psa uczucie dyskomfortu i ból podczas szarpania, zwykle powstrzymują go od ciągnięcia. I tak pies spędza całe życie, nosząc na szyi coś, co przypomina średniowieczne narzędzie tortur.
Spacer dla psa
Wbrew powszechnej opinii, głównym celem spacerów, oprócz umożliwienia psu załatwienia potrzeb fizjologicznych, nie jest dostarczenie mu porcji ćwiczeń fizycznych. Najważniejsza jest stymulacja umysłowa, czyli możliwość poznawania interesujących go zapachów lub rzeczy. Nawet najdłuższy spacer, który spędzi przy nodze swojego pana, trzymany na krótkiej smyczy, zamiast relaksu dostarczy mu jedynie stresu.
Dlatego pamiętajmy, że spacer jest przede wszystkim dla psa. Zamiast pędzić krokiem zawodowego chodziarza, spacerujmy powoli. Zamiast na siłę odciągać zwierzaka od miejsc, które kuszą jego nos, pozwólmy mu zatrzymywać się tak często, jak chce, i węszyć tak długo, jak jest mu to potrzebne. Metrowej długości smycz będzie do tego celu zbyt krótka - trzy razy dłuższa jest lepsza. Zamiast wyprowadzać psa wciąż tą samą trasą co zwykle, wybierzmy się od czasu do czasu tam, gdzie będzie mógł poznać nowe otoczenie i zapachy. Unikajmy trawników, na których załatwiają się wszystkie psy z osiedla. Zabierzmy go natomiast na parking przed supermarketem lub na opustoszałe wieczorem targowisko. Pozwólmy mu oddalać się na całą długość smyczy i dajmy czas, by w swoim tempie poznawał nowe miejsca. W ciągu pół godziny takiego spaceru dostarczymy mu wrażeń, które wystarczą na parę dni. Dzięki tym ćwiczeniom nasz przyjaciel będzie się stawał coraz spokojniejszy i pewniejszy siebie. I przestanie tak ciągnąć na smyczy jak do tej pory.
Trudne sytuacje
Gdy podczas spaceru znajdziemy się w trudnej sytuacji, na przykład z naprzeciwka idzie inny pies, starajmy się zachować spokój i w żadnym razie nie ściągajmy nerwowo smyczy. Nie mówmy też nic do naszego podopiecznego, ponieważ tonem głosu nieświadomie przekażemy mu nasze zdenerwowanie. Możemy odgrodzić go od kolegi swoim ciałem, zejść na bok lub przejść na drugą stronę ulicy - powinno wpłynąć to na niego uspokajająco. Jeśli natomiast nasz podopieczny rzuca się z daleka w kierunku drugiego psa, oznacza to, że odczuwa napięcie i stracił panowanie nad sobą - czuje potrzebę bronienia się lub odstraszenia „intruza”. Starajmy się wówczas unikać takich spotkań i zwróćmy się o pomoc do profesjonalisty.
Zdarzają się sytuacje, w których nauczenie psa grzecznego zachowania na smyczy podczas spaceru jest bardzo trudne, a czasem nawet niemożliwe. Nie jest łatwo tym właścicielom, którzy mieszkają na dużych osiedlach. Większość psów ma duży temperament. Napotykając na każdym kroku zapachy suczek albo rywali, są nieustannie pobudzone. Podczas spacerów wciąż szukają okazji do zawarcia miłej znajomości lub wszczęcia bójki mającej rozstrzyg­nąć, do kogo należy prawo panowania na danym terenie. Jedyną przeszkodą stojącą na drodze do realizacji ich ambitnych celów jest uczepiony do drugiego końca smyczy właściciel.
Jeszcze gorzej jest, gdy mieszkający na osiedlu pies dodatkowo wykazuje agresję wobec innych czworonogów. Przyczyny takiego zachowania leżą w wychowaniu, ale częściowo wynikają też z odziedziczonych predyspozycji. Jeśli jesteśmy właścicielami agresywnego zwierzaka, zanim będziemy mogli skupić się na pracy nad luźną smyczą, konieczne będzie spotkanie ze szkoleniowcem, który pomoże nam rozwiązać problem agresji.
Błędy młodości
W cierpliwość muszą się uzbroić właściciele młodych psów. Przed upływem drugiego roku życia nie należy oczekiwać, że efekty nauki będą długotrwałe. Szkolenie wymaga ciągłych powtórek, dodatkowo burza hormonalna sprawia, że czworonogi zachowują się nieprzewidywalnie - mają nagłe napady lęków lub agresji. W tym czasie właściciel powinien przede wszystkim starać się nie pogarszać sytuacji - nie stresować dodatkowo psa i nie wyrabiać w nim złych nawyków.
Popularną przyczyną ciągnięcia na smyczy jest zbyt wiele ekscytujących zabaw - czy to w aportowanie, czy szaleństw z innymi psami. Często psie zabawy przekształcają się w bójki i zamiast poprawiać zachowanie, wywołują nowe problemy. Jeśli nasz pupil na widok drugiego czworonoga nadmiernie się pobudza, ciągnie, piszczy lub szczeka, oznacza to, że popełniamy jakiś błąd wychowawczy. Dla jego dobra ograniczmy na jakiś czas jego kontakty z innymi psami, pozwalajmy na wspólne harce zaledwie raz na parę dni. Jeśli natomiast to aportowanie wprowadza go w stan, w którym trudno jest nad nim zapanować, bawmy się w ten sposób rzadziej. Zamieńmy te atrakcje na inne, odpowiedniejsze dla łatwo pobudzającego się psa ćwiczenia węchowe i dalekie spacery na długiej smyczy.
Wybierz metodę i ćwicz
Jeśli nie potrafimy nauczyć psa grzecznego chodzenia na smyczy lub nie mamy na to czasu, nie kupujmy przedstawiciela rasy, której nie będziemy w stanie na niej utrzymać. Zdecydujmy się raczej na pieska ważącego do 15 kg. Będzie to bardziej humanitarne rozwiązanie niż stosowanie kar i obroży zadających psu ból. My radzimy jednak spróbować jednej z metod wybitnych trenerek psów - Dani Weinberg, Inki Sjösten lub Turid Rugaas. Każda z nich, na podstawie wieloletnich doświadczeń w pracy z czworonogami, opracowała własną metodę nauki chodzenia na smyczy bez ciągnięcia. Jeśli nawet któraś z tych metod nie zadziała na naszego psa, zawsze możemy sięgnąć po inną...

Akcesoria zakazane i polecane:

Tego nie stosuj:

Wymienione poniżej trzy akcesoria mają sprawić psu ból, gdy zacznie ciągnąć na smyczy. Mogą być przyczyną urazów i stwarzają dodatkowe problemy z zachowaniem. Jeśli bowiem pies kilka razy doświadczy bólu w chwili, gdy obserwuje drugiego czworonoga, zacznie go z nimi kojarzyć i reagować nerwowo na ich widok.

Kolczatka
Składa się z metalowych ogniw zakończonych kolcami. Gdy pies napnie smycz, kolce wbijają mu się w szyję. Choć pierwotnie była narzędziem wyłącznie treningowym, stała się dla wielu psów obrożą „na całe życie”. W niektórych krajach jej stosowanie jest już zabronione.
Łańcuszek zaciskowy
Ta metalowa obroża po napięciu smyczy zaciska się na szyi, podduszając psa. Często zamiast hamować jego impet, tylko zwiększa stopień pobudzenia. Wówczas właściciele stosują szarpnięcia smyczą jako karę. Ponad 90 proc. szkolonych w ten sposób psów doznaje urazów szyi, tchawicy, nerwów szyjnych i kręgosłupa.
Szelki zaciskające się
Ich konstrukcja sprawia, że podczas napinania smyczy czworonogowi wpijają się pod pachami cienkie linki.

Użyj, jeśli musisz:

Te urządzenia nie sprawiają psu bólu, lecz fizycznie ograniczają jego ruchy, uniemożliwiając ciągnięcie. Nie należy jednak stosować ich podczas codziennych spacerów, które mają być dla psa przyjemnością. Uniemożliwiają mu one bowiem swobodne węszenie, obserwowanie otoczenia i komunikację z innymi czworonogami za pomocą sygnałów uspokajających, co jest niezbędne do rozwoju stabilnej psychiki. Można ich użyć w sytuacjach awaryjnych, np. gdy prowadzimy trudnego do opanowania psa wąskim chodnikiem lub podczas podróży środkami komunikacji publicznej.
Kantarek (obroża uzdowa)
Smycz przypina się do kółka znajdującego się pod pyskiem psa. Kantarek zwykle bardzo ogranicza możliwość ciągnięcia, ale ma też skutki uboczne: może wywoływać uczucie przygnębienia lub rozdrażnienia, a także - na skutek silnego szarpnięcia - urazy szyi. Większość psów buntuje się przeciwko niemu, dlatego należy oswajać je z nim stopniowo, przez kilka tygodni, za pomocą dużej liczby smakołyków.
Szelki z zapięciem z przodu
Szelki te mają kółko do przypięcia smyczy usytuowane na klatce piersiowej psa. Gdy zaczyna ciąg­nąć, własna siła obraca go w kierunku właściciela. Sprzączka smyczy wbija się mu jednak w pierś, a gdy idzie spokojnie, zwisająca luźno smycz może mu się plątać pod nogami.

www.psy.pl

niedziela, 8 grudnia 2013

Rasy: bernardyn

Olbrzymi, masywnie zbudowany pies typu górskiego, występujący w dwóch odmianach: krótko- oraz długowłosej. Na ogół zrównoważony i spokojny, ma jednak dobre predyspozycje do stróżowania, a więc nie jest pozbawiony pewnej agresji. 


Kraj pochodzenia
Szwajcaria 

Wygląd
Pies duży, silny i muskularny, o mocnej proporcjonalnej budowie i stosunkowo dużej głowie. Psy z ciemną maską sprawiają wrażenie bardziej srogich, ale nigdy nie groźnych. 

Wielkość
Wzrost: pies co najmniej 70 cm, suka co najmniej 65 cm; waga dorosłego samca może przekroczyć 100 kg. 

Szata
Odmiana krótkowłosa - włos gładki, gęsty, przylegający z podszerstkiem, na ogonie dłuższy i bardziej obfity. Odmiana długowłosa - włos półdługi, gładki lub lekko falisty, nigdy nie lokowaty ani kosmaty. Włosy na ogonie obfite, umiarkowanie długie, nie mogą być rodzielone przedziałkiem ani tworzyć pióra. Frędzle na przednich kończynach niezbyt obfite, wyraźne portki na udach. 

Maść
Łaciata - z przewagą koloru białego lub z przewagą mahoniowego albo żółtobrązowego. Płaszczowa - biel występuje na przodzie klatki piersiowej, tworząc białą kryzę na szyi, kufie, łapach i końcu ogona. Na reszcie ciała kolor mahoniowy lub żółtobrązowy. Wymagana biała strzałka na głowie. Dodatkowo może występować czarny odcień na uszach oraz czarne plamy wokół oczu. 

Głowa
Mocna, mózgoczaszka szeroka i lekko wysklepiona, policzki dobrze rozwinięte. Stop bardzo mocno zaznaczon. U nasady kufy, pomiędzy oczami, wyraźna bruzda. Na czole zmarszczki, ale nie powinny być zbyt zaznaczone. Kufa dość krótka, jej głębokość u nasady powinna być większa niż długość. Grzbiet nosa prosty, wargi mocno rozwinięte, górne lekko obwisłe. Zgryz nożycowy, cęgowy lub lekki przodozgryz. 

Oczy
Osadzone raczej z przodu, średniej wielkości, ciemnobrązowe. Na ogół powieki dolne nie domykają się całkowicie i tworzą fałd przy wewnętrznym kąciku oka. 

Uszy
Średniej wielkości, dość wysoko osadzone, zwisające wzdłuż boku głowy, przylegające wewnętrzną krawędzią do policzka. 

Tułów
Klatka piersiowa dobrze wysklepiona, umiakowanie głęboka. Brzuch nieznacznie podkasany. Grzbiet szeroki, prosty, kłąb mocno zaznaczony. Zad dobrze umięśniony, łagodnie obniża się w kierunku nasady ogona. 

Kończyny przednie
Łopatki mocno umięśnione, szerokie i lekko ukośne. Ramiona proste i muskularne. 

Kończyny tylne
Umiarkowanie kątowane, uda silnie umięśnione. 

Ogon
Długi, szeroki i mocny u nasady. W spoczynku luźno opuszczony, gdy pies jest pobudzony - unoszony w górę, jednak nigdy nie może być zakręcony nad grzbietem ani noszony pionowo. 


tekst i fot.: www.psy.pl