Ludzka bezmyślność może być czasem śmiertelnie niebezpieczna – zwłaszcza, kiedy w gorący dzień ktoś zamknie psa w samochodzie. Czy możemy wtedy uratować zwierzę?

Jeśli widzieliście film kryminalny „Uwikłanie”, z pewnością zapadła Wam w pamięci scena, w której aktorka Maja Ostaszewska rozbija szybę w cudzym aucie, aby uratować cierpiącego z gorąca psa. Natychmiast pojawia się straż miejska, ale bohaterka filmu wyciąga legitymację policyjną i zniszczenie cudzego mienia uchodzi jej na sucho. Co zrobić, gdy w prawdziwym życiu zauważymy uwięzionego w rozgrzanym samochodzie ledwo dyszącego psa? Jeśli właściciel czworonoga nie wróci po paru minutach, możemy uznać, że jest nieosiągalny, bo np. robi zakupy w hipermarkecie. W takim przypadku można zbić szybę samochodu i uratować psa, ponieważ jest to tzw. stan wyższej konieczności – gry ratowanie dobra, jakim jest życie zwierzęcia, jest wyższej wartości niż mienie. Osoba, która tego dokonuje, zgodnie z przepisami prawa karnego nie popełnia przestępstwa. Przy tym zawsze należy powiadomić policję, zwłaszcza kiedy sami boimy się lub nie potrafimy rozbić szyby. Wściekły właściciel samochodu (i nieszczęsnego psa) może oskarżyć nas o popełnienie przestępstwa i domagać się odszkodowania, ale ma niewielką szansę na wygraną. Pamiętajmy, że za narażenie zwierzęcia na śmierć grozi dwa lata więzienia
.
www.pies.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz